Czerwona suknia wieczorowa

Witajcie kochani po długiej przerwie!

Nareszcie mamy piękną pogodę, która aż zachęca do wybrania się na spacer z aparatem. Mam w szafie kilka nowych ciuszków, które uszyłam w okresie jesienno zimowym i w najbliższym czasie planuję je umieścić na blogu. A tymczasem chciałabym Wam pokazać mój ostatni uszytek – suknię, którą wykonałam na wesele przyjaciółki, które odbyło się na początku maja.

Tym razem wszystko zaczęło się od marcowego wydania magazynu Burda. To był bardzo udany numer, a w dodatku w jednym modelu zakochałam się po prostu na  z a b ó j! To była miłość i fascynacja do tego stopnia, że zrobiłam zdjęcie tej sukni komórką i pokazywałam ją znajomym i rodzinie. Mowa o modelu 110:

#110 Burda 3/2017

Czyż ona nie jest cudowna? Prosta, ale zarazem elegancka i wyrafinowana.

Niestety szycie nie obyło się bez komplikacji. I to nie ze względu na problemy z wykrojem, a z czasem. Zamówiłam czerwoną żorżetę przez allegro dosyć późno i jak na złość paczka z wielkim opóźnieniem dotarła do mojego paczkomatu. Zanim jeszcze otrzymałam przesyłkę z tkaniną wybrałam się spanikowana na zakupy na ostatnią chwilę. I wtedy spotkało mnie ogromne szczęście – pasmanteria Motki Dwa na Kabatach miała akurat w ofercie cudowną żorżetę marchiano (moją ulubioną!) w pięknym czerwonym kolorze. Udało mi się tam zakupić wszystko, co potrzebne do szycia i zabrałam się do tworzenia. Tak jak zawsze najpierw uszyłam próbkę, potem naniosłam korekty na wykrój i zaczęłam zamieniać czerwoną tkaninę na wymarzoną suknię. Według mnie jest to bardzo udany model, który bardzo ładnie podkreśla figurę, a korekty jest dosyć łatwo nanieść. Polecam tylko zmierzyć najpierw wykrój, bo spódnica jest bardzo obcisła i musiałam połączyć różne rozmiary. Górę sukienki uszyłam z rozmiaru 36, którą dopasowałam do swojej talii, a dół z rozmiaru 40. Dodatkowo mocniej rozkloszowałam dół, żeby rozszerzał się poniżej biodra zamiast kolan (w końcu miałam w niej tańczyć na weselu i wygoda była dla mnie ważna :) ). Ze strachu, że dekolt okaże się zbyt głęboki podniosłam go trochę – ale nie róbcie tego, bo pas w tym modelu wypada trochę powyżej linii talii i cała sukienka leży trochę „wyżej”. Ja niestety z pośpiechu nie uszyłam do końca próbki nie doszywając plis ramiączek i teraz mam nauczkę. Ten model ma dekolt skrojony idealnie i nie warto kombinować tak jak ja :).

Wykrój ten okazał się doskonałym wyborem dla mnie, bo czuję się w takim modelu wyśmienicie. Jeżeli z tyłu głowy marzy Wam się długa i elegancka suknia do ziemi to warto pomyśleć o odszyciu właśnie tej sukienki. Zapewniam, że poczujecie się w niej wspaniale.  :)

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę samych słonecznych dni!

RD-7

RD-1

RD-3

RD-4

RD-9

RD-10

RD-17

RD-6

RD-12

RD-18

RD-16

RD-8

2 Comments

  1. W jakim stylu powracasz! Cudownie w niej wyglądasz! Czerwień ubóstwiam, eleganckie sukienki również. Choć model w Burdzie mnie nie zaciekawił, to Ty pokazałaś, że jest wspaniały!

  2. Fantastyczna sukienka. W tej nieco zmienionej wersji jeszcze bardziej mi sie podoba niż w oryginale. Do tego ten nieziemski i bardzo kobiecy kolor. Trzeba powiedziec jedno – to jest powrót w wielkim stylu!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>